czwartek, 12 listopada 2020

Czy pracownik może pracować na kwarantannie?

 Przepisy prawne nie wykluczają możliwości świadczenia pracy na kwarantannie.

To zależy od decyzji pracodawcy i woli pracownika, od ich wzajemnego
porozumienia. 
Każda sytuacja wymaga  indywidualnej oceny pod kątem tego, czy dany rodzaj
pracy nadaje się do wykonywania w sposób zdalny, czy w miejscu odbywania
kwarantanny zapewnione są odpowiednie warunki do jej świadczenia, czy
pracownik jest wyposażony w odpowiednie narzędzia, czy świadczenie pracy
zdalnej nie będzie naruszać warunków kwarantanny, a przede wszystkim, czy na
świadczenie pracy pozwala aktualny stan zdrowia pracownika. Nauczyciele w
sensie technicznym mają możliwość pracy zdalnej. 
Jeżeli pracownik objęty kwarantanną jest zdolny do pracy i podejmie ją w
formie zdalnej, to za wykonaną pracę będzie mu się należało pełne
wynagrodzenie od pracodawcy, które nie będzie wynagrodzeniem chorobowym,
lecz zwykłym wynagrodzeniem.  Zgodnie z definicją zawartą w art. 2 pkt 2
ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi
kwarantanna jest odosobnieniem osoby zdrowej, która była narażona na
zakażenie, w celu zapobieżenia szerzeniu się chorób szczególnie
niebezpiecznych i wysoce zakaźnych. Oznacza to, że kwarantanną może zostać
objęta również osoba zdrowa.  Głównym celem kwarantanny jest ograniczenie
szerzeniu się wirusa i weryfikacja stanu pracownika, a nie zaprzestanie
podejmowania pracy przez pracownika. Osoba na kwarantannie może pracować. 

Tu stanowisko ZUS:
e-kwarantanny

Tu stanowisko MEN:



wtorek, 24 marca 2020

Nowe zasady upadłości konsumenckiej - sprawdź czy teraz możesz ogłosić upadłość.



24 marca 2020 r. wchodzi w życie nowelizacja prawa upadłościowego, która ma pomóc w oddłużeniu się. Przepisy usprawniające oddłużanie uchwalone zostały przed wybuchem epidemii koronawirusa, jednak niewątpliwie ułatwią rozwiązanie problemów finansowych wielu zadłużonym wskutek zaistniałej sytuacji.


Kluczową zmianą jest to, że sąd będzie badał czy do niewypłacalności dłużnik doprowadził umyślnie, czy nieumyślnie dopiero po otwarciu właściwego postępowania upadłościowego. Dotychczas sąd musiał oddalić już na początku wniosek o ogłoszenie upadłości osoby fizycznej (nieprowadzącej działalności gospodarczej), jeżeli osoba ta doprowadziła do swojej niewypłacalności umyślnie lub wskutek rażącego niedbalstwa.

Obecnie oddłużenie umożliwiono również osobom, które zadłużyły się w sposób nieodpowiedzialny, ale nie zrobiły tego celowo.

Wydłużono okres realizacji planu spłat z trzech do nawet siedmiu lat. 
Zasadą jest bowiem, że upadły spłaca swoje długi w miarę możliwości. Istnieje jednak możliwość całkowitego umorzenia zobowiązań bez ustalenia planu spłaty wierzycieli - gdy sytuacja osobista upadłego w oczywisty sposób będzie wskazywała, że jest on trwale niezdolny do dokonywania jakichkolwiek spłat. Przewidziano również rozwiązanie pośrednie: warunkowe umorzenie zobowiązań bez planu spłat - gdy niezdolność do dokonywania jakichkolwiek spłat będzie wynikała z osobistej sytuacji upadłego, która nie ma trwałego charakteru.  W takim przypadku dłużnik nie będzie musiał od razu spłacać swych zobowiązań, bowiem uzyska czasowe odroczenie. Nie jest wykluczone, że rozwiązanie to będzie najczęściej wykorzystywane przez osoby, które popadły w zadłużenie w związku z epidemią koronawirusa, zaś okres spłacania będą mogły rozpocząć dopiero po znalezieniu nowej pracy.

Nowelizacja zadbała również o usprawnienie postępowań. Wierzyciele będą zgłaszać swe wierzytelności nie do sędziego-komisarza, lecz bezpośrednio do syndyka (co wyeliminuje etap sprawdzania wierzytelności przez sędziego i przekazywania ich do syndyka).  Sami zaś sędziowie-komisarze będą znacznie rzadziej powoływani (w sprawach konsumenckich gdy będą skomplikowane,  dłużnik będzie miał znaczny majątek lub wielu wierzycieli).



piątek, 20 marca 2020

Jeśli nie możesz zapłacić składek ZUS


Przedsiębiorco, jeżeli z powodu epidemii koronawirusa masz problemy, by zapłacić bieżące składki lub należności, które wynikają z zawartej już z ZUS umowy o rozłożenie zadłużenia na raty bądź odroczenie terminu płatności, możesz skorzystać z uproszczonych form pomocy:
  • odroczenia o 3 miesiące terminu płatności składek za okres od lutego do kwietnia 2020 r.,
  • zawieszenia na 3 miesiące realizacji umowy zawartej z ZUS, w której termin płatności rat bądź składek wyznaczono w okresie od marca do maja 2020 r., i tym samym wydłużenia o 3 miesiące terminu realizacji zawartej umowy.
Jeśli chcesz skorzystać z ulg, złóż odpowiedni wniosek w tej sprawie.

środa, 18 marca 2020

Koronawirus a wykonanie umowy? Z jakich przepisów można skorzystać?



Zawarłeś w umowie klauzulę „siły wyższej” – czy można z niej skorzystać?

Klauzule tego typu dość często zawierane są w umowach. Z reguły przewidują możliwość niewykonania umowy lub zwolnienie stron od odpowiedzialności gdy owa siła wyższa nastąpi. Niestety żaden przepis „siły wyższej” nie definiuje.  Dlatego często same umowy wymieniają jakie okoliczności należy rozumieć poprzeć pod tym pojęciem  (wskazując np., że chodzi o strajki czy działania wojenne). O ile powołanie się na siłę wyższą wydaje się proste gdy w umowie wskazano epidemię jako przykład siły wyższej, to co w przypadku gdy umowna definicja siły wyższej takiej okoliczności nie zawiera wskazując jedynie na inne przykłady? W takiej sytuacji należałoby posiłkować się orzecznictwem sądowym, które w zasadzie jednolicie przyjmuje, że siła wyższa to jest zdarzenie: (i) zewnętrzne; (ii) niemożliwe do przewidzenia; (iii) którego skutkom nie można zapobiec. Trzeba jednak podkreślić, że klauzula ta jest stosowana dla wydarzeń o charakterze naprawdę wyjątkowym. A nawet jeśli one wystąpią, należy wykazać, że miały wpływ na wykonanie zobowiązania.
Stanowisko, o pandemii jako sile wyższej nadaje się do obrony. Oczywiście w każdym sporze sądowym, to właśnie ów organ oceniał będzie czy była to siła wyższa i jaki miała ona wpływ na wykonywanie zobowiązań.
W umowie nie ma klauzuli „siły wyższej” – co wtedy?
Tutaj niestety brakuje nam przepisów ogólnych odwołujących się wprost do „siły wyższej”. Ale mamy inne, z których być może w danej sytuacji będzie można skorzystać:
  1. art. 3571 § 1 kodeksu cywilnego: Jeżeli z powodu nadzwyczajnej zmiany stosunków spełnienie świadczenia byłoby połączone z nadmiernymi trudnościami albo groziłoby jednej ze stron rażącą stratą, czego strony nie przewidywały przy zawarciu umowy, sąd może po rozważeniu interesów stron, zgodnie z zasadami współżycia społecznego, oznaczyć sposób wykonania zobowiązania, wysokość świadczenia lub nawet orzec o rozwiązaniu umowy. Rozwiązując umowę sąd może w miarę potrzeby orzec o rozliczeniach stron, kierując się zasadami określonymi w zdaniu poprzedzającym.

Powyższa regulacja zakłada ingerencję sądu w umowę w określonych okolicznościach (nadzwyczajnych). Można więc bronić stanowiska, że w związku z pandemią koronawirusa nastąpiła taka nadzwyczajna zmiana stosunków powodująca nadmierne trudności lub grożąca rażącą stratą, która uzasadnia inne niż przewidziane w umowie obowiązki stron.

  1. art. 471 kodeksu cywilnego: Dłużnik obowiązany jest do naprawienia szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, chyba że niewykonanie lub nienależyte wykonanie jest następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi.

Dłużnik zatem może wykazywać, że nie wykonał umowy z powodu epidemii koronawirusa, za której wystąpienie ponosić  odpowiedzialności nie może.

  1. art. 475 § 1 kodeksu cywilnego: Jeżeli świadczenie stało się niemożliwe skutkiem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi, zobowiązanie wygasa.

  1. art. 495 § 1 kodeksu cywilnego: Jeżeli jedno ze świadczeń wzajemnych stało się niemożliwe wskutek okoliczności, za które żadna ze stron odpowiedzialności nie ponosi, strona, która miała to świadczenie spełnić, nie może żądać świadczenia wzajemnego, a w wypadku, gdy je już otrzymała, obowiązana jest do zwrotu według przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu.


W obu powyższych przypadkach owa niemożliwość musi być stała i trwała, a nie tylko przejściowa.

Tatiana Marszałek
radca prawny
doradca restrukturyzacyjny

poniedziałek, 28 maja 2018

RODO nie jest takie straszne....



Media już od pierwszych dni  maja, zaczęły zalewać odbiorców informacjami na na temat RODO. Dowiedzieliśmy się z nich przede wszystkim, iż RODO ( Rozporządzenie Unii Europejskiej o ochronie danych osobowych) nakłada na przedsiębiorców ogromne kary finansowe. Nie od dziś wiadomo, że krew sprzedaje się najlepiej. Lansowane przez media zagrożenie, czyli informacje o tym, że kary będą horrendalne,  jest niczym innym jak zapowiedzią przelewu krwi przedsiębiorców.

Wiele firm rozpoczęło gorączkowe przygotowania do wdrożenia RODO, inne postanowiły poczekać.  Jako legalista muszę napisać, że wytyczne UE należy stosować od 25 maja, niemniej jako pragmatyk stwierdzam, że: "pole, pole" , co w języku suahili oznacza "powoli, powoli". 

Przepisy RODO są trudne do zrozumienia i tym samym trudne do wprowadzenia w życie. Zmiana w każdej firmie, dopóki nie zostanie dobrze zrozumiana, nie znajdzie uznania i spodka się z oporem ze strony nas samych i naszych pracowników. Dobrze przedstawiona informacja na temat nowych przepisów, racjonalne uzasadnienie potrzeby zmiany i dopiero jej wprowadzenie to podstawa sukcesu.  

Co zrobić, aby wywiązać się z prawnego obowiązku? Po pierwsze należy przyjrzeć się innym. Warto uczyć się  na własnych błędach, ale  lepiej na cudzych. Dopiero za kilka miesięcy, gdy pojawią się pierwsze kontrole, będziemy wiedzieć na co przy ochronie danych osobowych położyć największy nacisk.
Jeśli stosowaliśmy się do uprzednio obowiązującej ustawy o ochronie danych osobowych na pewno będzie nam łatwiej odnaleźć się w nowej rzeczywistości prawnej. 

Po pierwsze warto rozważyć przeprowadzenie audytu i tu uwaga, nie ma jeszcze na rynku, jak "Certyfikowany Audytor RODO". Audyt powinien zostać przeprowadzony na dwóch polach - prawnym i informatycznym. Wydawać się może, że nic nie jest od siebie tak odległe jak prawo i informatyka, niemniej czasem jedno nie może istnieć bez drugiego. Prawnik wyznaczy ramy a informatyk je uzupełni i tym samym będziemy w stanie chronić  elektroniczne dane naszych klientów. 

Inną, niezmiernie  istotną kwestią jest to, że nasi klienci pozyskali wiele uprawnień, z których mogą korzystać. Mam tu na myśli, przede wszystkim: prawo dostępu do danych osobowych, prawo do uzyskania informacji, prawo do ich sprostowania, prawo do bycia zapomnianym, prawo do ograniczenia ich przetwarzania i przede wszystkim prawo do wyrażenia sprzeciwu. 
Przyjrzyjmy się temu, co dokoła się dzieje respektujmy prawa innych i przestrzegajmy zasad prawa a kary nie będą nam takie straszne.

piątek, 25 maja 2018

Pozbawienie pacjentów dostępu do dokumentacji medycznej naruszeniem zbiorowych praw pacjenta– rozstrzygnięcie NSA.


      
      W 2016 roku w Siemianowicach Śląskich doszło do konfliktu między właścicielami przychodni, a wynajmującym budynek, w której się ona znajdowała. Spór dotyczył opóźnienia w uiszczaniu czynszu, przez co wynajmujący zdecydował się na zmianę zamków, uniemożliwiając tym samym wejście do przychodni. W konsekwencji, doprowadziło to również do niemożności dostępu do dokumentacji medycznej pacjentów, co stało się przedmiotem postępowania przed sądem.


Wojewódzki Sąd Administracyjny przyznał rację podmiotowi medycznemu, który utrzymywał, że nie może odpowiadać za działanie wynajmującego, którego nie dało się przewidzieć, a przez co nie mógł korzystać z wynajmowanego obiektu. Zdaniem Sądu właścicielom przychodni nie można przypisać winy w tej sprawie, gdyż dokumentacja znalazła się w posiadaniu właściciela budynku bez zgody i wiedzy najemcy (przychodni). 

      W tej sprawie interweniował Rzecznik Praw Pacjenta, który uznał, że doszło do naruszenia zbiorowych praw pacjenta. W skardze kasacyjnej dowodził, że obowiązkiem podmiotu leczniczego jest prawidłowe zabezpieczenie dokumentacji medycznej pacjentów. Ponadto stwierdził, że właściciele przychodni w głównej mierze skupili się na  wielomiesięcznym konflikcie z wynajmującym, zamiast na postępowaniu zgodnie z procedurami. 
      
Naczelny Sąd Administracyjny w swoim wyroku przychylił się do stanowiska Rzecznika Praw Pacjenta. Uznał, że zachowanie właścicieli przychodni nie może powodować negatywnych skutków dla pacjentów i sprawa ta powinna stanowić pewnego rodzaju przestrogę dla innych podmiotów medycznych, które pozostają w konflikcie z właścicielem wynajmowanej nieruchomości (w tym przypadku budynku przychodni). 


Sygnatura akt wyroku NSA: II OSK 69/18 

piątek, 2 lutego 2018

Inspektor Ochrony Danych (IOD) – następca ABI



Zgodnie z RODO (Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) administrator i podmiot przetwarzający wyznaczają inspektora ochrony danych, zawsze gdy:


a) przetwarzania dokonują organ lub podmiot publiczny, z wyjątkiem sądów w zakresie sprawowania przez nie wymiaru sprawiedliwości;


b) główna działalność administratora lub podmiotu przetwarzającego polega na operacjach przetwarzania, które ze względu na swój charakter, zakres lub cele wymagają regularnego i systematycznego monitorowania osób, których dane dotyczą, na dużą skalę;
lub

c) główna działalność administratora lub podmiotu przetwarzającego polega na przetwarzaniu na dużą skalę szczególnych kategorii danych osobowych, o których mowa w art. 9 ust. 1 (tzw. dane wrażliwe np. dotyczące pochodzenia, orientacji seksualnej, zdrowia, oraz danych osobowych dotyczących wyroków skazujących i naruszeń prawa, o czym mowa w art. 10.


RODO nie wskazuje dokładnie w jakich przypadkach administrator musi powołać Inspektora Ochrony Danych, więc ocena, czy mamy obowiązek taką osobę powołać spoczywa na NAS – Administratorach i podmiotach przetwarzających.


W celu umożliwienia oceny, czy w Państwa przypadku należy powołać IOD zapraszamy na nasze wtorkowe spotkania z RODO lub o bezpośredni kontakt w celu przeprowadzenia audytu wewnętrznego.


Na naszym blogu wyjaśnimy także kim jest Administrator, Podmiot Przetwarzający, jakie mają obowiązki, co to są Dane Osobowe i wiele innych – w rozumieniu RODO.

radca prawny 
Agnieszka Sztuwe



środa, 31 stycznia 2018

Rodo czyli - czy szkoła może rozpowszechniać dane lub wizerunek swoich uczniów i pracowników?


Już niedługo, bo od 25 maja 2018 r. zacznie obowiązywać rozporządzenie o ochronie danych osobowych (RODO), które nakłada nowe obowiązki na podmioty przetwarzające dane osobowe, między innymi szkoły.
Dyrektorzy szkół powinni zdawać sobie sprawę z faktu, jak ważne będzie dla nich przestrzeganie nowych przepisów. Kluczowe znaczenie ma z pewnością dotychczasowy sposób prowadzenia dokumentacji osobowej. Jeśli system był precyzyjnie opracowany, dostosowanie się do RODO nie będzie stanowiło istnej rewolucji. Jednakże w celu zachowania całkowitej zgodności z przepisami, konieczne będzie wyznaczenie inspektora danych osobowych.


Jak dobrze przygotować swoją placówkę?
W pierwszej kolejności należałoby sprawdzić wszystkie dokumenty i procedury funkcjonujące w szkole i ocenić w jakim stopniu są one zgodne z ideami przewidzianymi w nowym rozporządzeniu (należy później wykazać ich zgodność z prawem). Ponadto, warto byłoby przeanalizować klauzule zgód na przetwarzanie danych pod kątem ich ewentualnej aktualizacji. Następnym krokiem powinno być powołanie inspektora danych osobowych – bądź spośród pracowników bądź na zasadach outsourcingu.


Co ze zgodą dzieci w przypadku świadczenia usług elektronicznych?
Wbrew pozorom, będzie miało to istotne znaczenie dla funkcjonowania szkoły. W dobie rozpowszechniającego się dostępu do internetu, dzieci uczestniczą w zajęciach interaktywnych, reprezentują szkołę w przeróżnych inicjatywach, dla których wymagane jest założenie konta internetowego. W takiej sytuacji mamy do czynienia z konstrukcją świadczenia usług społeczeństwa informacyjnego, która to pojawia się w RODO.


Regulacja krajowa
Na dzień dzisiejszy nie sprecyzowano kiedy w polskim porządku prawnym pojawi się ustawa dostosowana do przepisów RODO. Niewątpliwie stanowi to problem dla podmiotów przetwarzających dane osobowe, z uwagi na fakt, iż rygorystyczne przepisy rozporządzenia mogą być modyfikowane innymi rozwiązaniami krajowymi. Warto jednak pamięta
, że nie będzie możliwa całkowita rezygnacja z założeń RODO.
Mimo braku regulacji ustawowej, nie warto czekać z wdrożeniem przepisów w swoich placówkach do tzw. ostatniej chwili. Dużo łatwiej będzie zrezygnować z części procedur, niż tworzyć nowe, oparte na dość skomplikowanym stanie prawnym oferowanym przez RODO.


Ograniczenie wysokości kar oraz kwestia odpowiedzialność za naruszenie przepisów
Rozporządzenie przewiduje obniżenie wysokości kar za złamanie przepisów dotyczących danych osobowych dla podmiotów sektora finansów publicznych do max. 100 000 zł. Z punktu widzenia szkoły nie jest to rozwiązanie optymistyczne, ponieważ nawet taka kwota stanowi duże obciążenie dla budżetu takiej placówki.
Zgodnie z dotychczasowymi przepisami, odpowiedzialność karna dyrektora szkoły wynikała wprost z ustawy o ochronie danych osobowych. Nowe przepisy nie regulują tej kwestii bezpośrednio, jednak pozostawiają możliwość wprowadzenia takiej zasady przez przepisy krajowe. Z kolei tzw. odpowiedzialność administracyjna, czyli związana z karami administracyjnymi, jest odpowiedzialnością administratora, w praktyce szkoły, co przekłada się bezpośrednio na sytuację danej placówki powodując obniżenie zaufania uczniów i rodziców. W RODO przewidziana została także odpowiedzialność cywilna, jednak nie osobista dyrektora, a administratora lub podmiotu przetwarzającego, która może być bardzo dotkliwa w przypadku wymierzenia dużej kary lub odszkodowania za złamanie przepisów dotyczących przetwarzania danych osobowych.


Zapraszamy na bezpłatne konsultacje w siedzibie Kancelarii, w każdy wtorek od godz. 10.00 do 12.00.



piątek, 26 stycznia 2018

Obowiązek przygotowania sprawozdania za rok 2017 dla podmiotów udzielających świadczeń zdrowotnych





Kogo dotyczy?
Obowiązek ten wynika wprost z ustawy o statystyce publicznej, któraswoim zakresem podmiotowym obejmuje wszystkie podmioty gospodarki narodowej udzielające świadczeń zdrowotnych, uwzględniając lekarzy dentystów prowadzących działalność gospodarczą.

Obowiązek czy prawo?
Zgodnie z art. 7 ust. 1 ustawy o statystyce publicznej udział w badaniach statystycznych podmiotów określonych w programie jest obowiązkowy. Ich zadaniem jest udzielenie i przekazywanie prowadzącemu badanie statystyczne pełnych i wyczerpujących informacji, które są wymagane w ramach danego programu. Niewykonanie lub niewłaściwe wykonanie tego obowiązku obostrzone jest sankcją, np. grzywną czy nawet ograniczeniem wolności do lat 2.

Jak się do tego zabrać?
Baza danych statystycznych podmiotów leczniczych jest prowadzona w oparciu o platformę informatyczną System Statystyki w Ochronie Zdrowia (SSOZ), do którego dostęp znajduje się na stronie internetowej Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia: https://www.csioz.gov.pl/.
Na stronie opisane są również wszystkie etapy rejestracji użytkownika, funkcjonowanie w systemie oraz formularze sprawozdawcze.
Należy pamiętać, że podczas pierwszego logowania użytkownik wypełnia ankietę, w której podaje aktualny na dany dzień zakres prowadzonej przez siebie działalności. Po prawidłowym wypełnieniu ankiety, system generuje właściwe sprawozdania MZ.
Co ważne, sprawozdania typu MZ nie są wypełniane przez praktyki zawodowe świadczące usługi wyłącznie w przedsiębiorstwie podmiotu leczniczego!
Jeżeli dany podmiot zdecyduje się na realizację obowiązku sprawozdawczego w formie elektronicznej, automatycznie zwolniony jest z prowadzenia sprawozdań w wersji papierowej, konsekwentnie posługując się jedną, ustaloną formą. Przekazywanie danych w wersji papierowej jest dopuszczalne dla podmiotów, w których liczba osób pracujących nie jest większa niż 5.




Terminy przekazywania sprawozdań za 2017 r. dla podmiotów leczniczych

Sprawozdanie
Termin
MZ-88, MZ-89
(obowiązek dla wszystkich podmiotów wykonujących działalność leczniczą, w tym praktyk lekarskich i pielęgniarskich)
2 marca 2018 r.
MZ-11
(obowiązek dla podmiotów udzielających ambulatoryjnych świadczeń zdrowotnych na podstawie kontraktów z NFZ, w tym praktyki pielęgniarek i położnych mające kontrakty na opiekę profilaktyczną nad dziećmi do lat 3)
30 marca 2018 r.
MZ-06
(obowiązek dla podmiotów udzielających ambulatoryjnych świadczeń zdrowotnych w zakresie opieki profilaktycznej nad dziećmi i młodzieżą szkolną)
1 października 2018 r.

czwartek, 18 stycznia 2018

Zmiany w Kodeksie pracy.

Zmiany w Kodeksie pracy – znikną umowy cywilnoprawne oraz zostanie wyrównany czas urlopów dla wszystkich pracowników
Aktualnie komisja kodyfikacyjna pracuje nad zmianą Kodeksu pracy. Zgodnie z planem ma on być gotowy w marcu, a jego założenia mogą wejść w życie jeszcze w tym roku. Zmiany mają dotyczyć głównie likwidacji zatrudnienia na podstawie umów cywilnoprawnych oraz wysokości przysługującego urlopu.

Wymiar urlopu taki sam dla każdego pracownika
Zgodnie z aktualnym stanem prawnym 26 dni urlopu w roku przysługuje wyłącznie pracownikom, którzy przepracowali co najmniej 10 lat. W przypadku niższego niż 10 lat stażu pracy pracownik ma prawo urlopu w wymiarze 20 dni. Na kanwie nowych przepisów ma tu ulec radykalnej zmianie. 26 dni urlopu rocznie będzie przysługiwało każdemu pracownikowi, niezależnie od ilości przepracowanych lat. Stanowi to korzystne rozwiązanie dla osób, które były zatrudnione np. na umowę zlecenia, gdzie przepracowany na tej podstawie czas nie zaliczał się do generalnego stażu pracy. Co równie istotne, w projekcie przewiduje się, że urlop ma zostać wykorzystany w roku, w którym pracownik nabył do niego prawo. Dlatego zgodnie z ideą nowego Kodeksu pracy niewykorzystany w danym roku kalendarzowym urlop przepada, co oznacza, że nie będzie można skorzystać z tych dni w kolejnym roku. Jest to niezaprzeczalna nowość w polskim porządku prawnym, jednak nie jest to odosobnione rozwiązanie na skalę Europy.

Koniec umów cywilnoprawnych?
Kolejnym novum ma być całkowita likwidacja umów cywilnoprawnych. Zamiast tego przewidziane będą dwie formy stosunku pracy, obie na podstawie umowy o pracę z tym, że jedna będzie zakładała zatrudnienie etatowe (czyli tak jak dotychczas), natomiast druga nieetatowe, stanowiąc tym samym odpowiednik brytyjskiego kontraktu zero godzin. Jest to krok w stronę liberalizacji i uelastycznienia stosunku pracy. Mimo że pracownik nie będzie pracował w pełnym wymiarze, uzyska prawo do wszystkich świadczeń, tj. wynagrodzenia, składek czy prawa do urlopu. Istotną kwestią jest również fakt, iż taki pracownik nie musi stawiać się do pracy na wezwanie, chyba że wcześniej wyrazi zgodę na taką formę współpracy. Natomiast pracodawca nie ma obowiązku zapewnienia mu takiej pracy.


Kodeks pracy a działalność gospodarcza

W nowym Kodeksie pracy pojawi się także obostrzenie związane z prowadzeniem działalności gospodarczej. Nie będzie już dopuszczalne rozwiązanie, na podstawie którego pracownik zakłada działalność gospodarczą świadcząc usługi tylko na rzecz jednego zleceniodawcy, w zastępstwie zatrudnienia na umowę o pracę.  

czwartek, 11 stycznia 2018

Monitorowanie sprzedawców przez ich pracodawców jest niedopuszczalne



Skarga pracowników hiszpańskiego supermarketu
Do Trybunału trafiła skarga byłych pracowników jednego z hiszpańskich supermarketów, w przedmiocie niejawnego monitorowania ich stanowisk pracy za pomocą ukrytej kamery. Działanie pracodawcy było umotywowane faktem stwierdzenia szeregu nieprawidłowości między faktycznym a kasowym stanem towaru w sklepie. Na podstawie zapisu z kamer, który potwierdził kradzież towaru, część pracowników została dyscyplinarnie zwolniona z pracy.
Sąd krajowy nie uznał naruszenia
Skarżący bezskutecznie odwołali się do sądu krajowego, który orzekł, że odstąpienie przez pracodawcę od obowiązku poinformowania o monitoringu było uzasadnione z uwagi na znikający ze sklepu asortyment. Ponadto stwierdził, że nie było innego sposobu na ochronę majątkowych interesów pracodawcy, a ingerencja w prawa skarżących była adekwatna.
Trybunał nie podzielił stanowiska sądu krajowego
Tego stanowiska nie podzielił Trybunał, według którego zastosowanie niejawnego monitoringu jest sprzeczne z ustawą i nieproporcjonalne. Zgodnie z prawem hiszpańskim należy informować o gromadzeniu danych zawierających wizerunek osób. W przedmiotowej sprawie nie ulega wątpliwości, że taka informacja nie została przekazana pracownikom, dlatego należy uznać naruszenie prawa do poszanowania życia prywatnego (art. 8 Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności). Trybunał podkreślił, że pracodawca mógł udzielić chociażby ogólnych informacji na temat stosowania monitoringu, np. bez wskazania jego lokalizacji.
Poszanowanie godności pracownika w polskim systemie prawa
Tymczasem w polskim porządku prawnym nadal brakuje wyczerpującej regulacji dotyczącej monitorowania stanowiska pracy czy kontroli poczty elektronicznej. Praktycznie jedynym rozwiązaniem dla pracownika pozostaje powołanie się na art. 11 (1) Kodeku pracy, który nakłada na pracodawcę obowiązek poszanowania godności i innych dóbr pracownika. Dlatego należałoby postulować za jak najszybszym uzupełnieniem stanu prawnego, choćby uwzględniając utartą już linię orzeczniczą Trybunału, która jednoznacznie wskazuje, że niejawny monitoring miejsca pracy, o którym pracownik nie został powiadomiony, jest niedopuszczalny.
(wyrok ETPC z dnia 9 stycznia 2017 r; skargi nr 1874/13 i 8567/13 – Lopez Ribalda i inni przeciwko Hiszpanii)

piątek, 5 lutego 2016

Kontrola Biura Rzecznika Praw Pacjenta

Zapraszając Państwa na Konferencję przedstawiamy poniżej tekst na temat działań Biura Rzecznika Praw Pacjenta - Kontrola w podmiotach medycznych, która odbędzie się w dniach 25-26 lutego 2016 r. w Bydgoszczy.  ,
 
Rzecznik Praw Pacjenta jest centralnym organem administracji rządowej właściwym w sprawach ochrony praw pacjentów określonych w ustawie o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta. Rzecznik wykonuje swoje zadania przy pomocy Biura Rzecznika Praw Pacjenta.

2 października 2009 Prezes Rady Ministrów powołał na stanowisko Rzecznika Praw Pacjenta Panią Krystynę Barbarę Kozłowską.

Do zakresu działania Rzecznika należy:
  • prowadzenie postępowań w sprawach praktyk naruszających zbiorowe prawa pacjentów;
  • w sprawach cywilnych wykonywanie zadań określonych w art. 55;
  • opracowywanie i przedkładanie Radzie Ministrów projektów aktów prawnych dotyczących ochrony praw pacjenta;
  • występowanie do właściwych organów z wnioskami o podjęcie inicjatywy ustawodawczej bądź o wydanie lub zmianę aktów prawnych w zakresie ochrony praw pacjenta;
  • opracowywanie i wydawanie publikacji oraz programów edukacyjnych popularyzujących wiedzę o ochronie praw pacjenta;
  • współpraca z organami władzy publicznej w celu zapewnienia pacjentom przestrzegania ich praw, w szczególności z ministrem właściwym do spraw zdrowia;
  • przedstawianie właściwym organom władzy publicznej, organizacjom i instytucjom oraz samorządom zawodów medycznych ocen i wniosków zmierzających do zapewnienia skutecznej ochrony praw pacjenta;
  • współpraca z organizacjami pozarządowymi, społecznymi i zawodowymi, do których celów statutowych należy ochrona praw pacjenta;
  • analiza skarg pacjentów w celu określenia zagrożeń i obszarów w systemie ochrony zdrowia wymagających naprawy;
  • wykonywanie innych zadań określonych w przepisach prawa lub zleconych przez Prezesa Rady Ministrów.
Podczas szkolenie uczestnikom zostaną przekazane informacje na temat sposobu prowadzenia kontroli przez Biuro Praw Pacjenta w tym tak ważne zagadnienia jak :
- jakie dokumentacje należy przedstawić osobą kontrolującym
- do jakich pomieszczeń mają wstęp pracownicy Biura Rzecznika Praw Pacjenta
- czy osoby kontrolujące mogą wykonywać fotografie w placówce kontrolowanej
- co zawiera protokół pokontrolny i jak można się od niego odwołać
- co placówce może grozić za naruszenie praw pacjenta
Dzięki szkoleniu „Kontrola Biura Rzecznika Praw Pacjenta” uzyskają Państwo praktyczną wiedze dotyczącą sposobu przeprowadzenia kontroli oraz trybu postępowania wyjaśniającego prowadzonego przez Biuro.
Szkolenie ma za zadanie przedstawienie Państwu najczęstszych powodów kontroli placówek oraz możliwe wyniki zbadania sprawy na miejscu.
Przekazane zostaną Państwu informacje na temat funkcjonowania Biuro Rzecznika Praw Pacjenta i jakie kwestie osoby kontrolujące najczęściej sprawdzają.

Dariusz Rutkowski

poniedziałek, 9 listopada 2015

Umowy przedszkoli pod lupą



Zapraszamy na spotkanie menadżerów przedszkoli i żłobków. Opowiemy o ostanich perturbacjach przedszkoli i żłobków z Urzędem Ochorny Konkurencji i Konsumenów. 
Pomożemy uniknać w przyszłości sporów przed UOKiK.

 Spotkanie poprowadzi mec. Agnieszka Sztuwe i mec. Aneta Naworska
Koszt spotkania to 70 zł netto za pierwszą osobę, druga osoba z tej samej placówki płaci 40 zł netto. 


Zapisy przyjmujemy do dnia  17-ego listopada, liczba miejsc jest ogranicozna.

Zapisać można się:
- dzowniąc pod numer telefonu: 504-481-220
- wysyłając mail na adres: sekretariat@knmp.pl
- zgłaszając chęć uczestnictwa na naszym FB

Zapraszamy serdecznie.

środa, 28 października 2015

Czy od przybytku na pewno głowa nie boli? Dziedziczenie długów



18 października 2015 r. w życie weszła ustawa zmieniająca m.in. przepisy dotyczące spadkobrania, w tym co najważniejsze dziedziczenia długów. Tak jak dotychczas, obowiązuje nadal art. 1012 k.c., który umożliwia spadkobiercy samodzielną decyzję co do tego czy i w jaki sposób chce przyjąć spadek. Co to oznacza? Spadek otwiera się z chwilą śmierci spadkodawcy, z tą też chwilą na spadkobierców przechodzą wszystkie prawa i obowiązki zmarłego, czyli zarówno pozostawiony majątek, jak i długi. Jednak dziedzczenie nie jest w tym momencie ostateczne. Osoba, która dowie się o fakcie dziedziczenia (zarówno według ustawy, jak też z testamentu) ma możliwość w terminie 6 miesięcy złożenia oświadczenia czy przyjmuje spadek bez ograniczenia odpowiedzialności za długi (przyjęcie proste), czy z ograniczeniem odpowiedzialności za długi (tzw. przyjęcie spadku z dobrodziejstwem inwentarza). Może też spadek odrzucić, w takiej sytuacji w ogóle nie ponosi odpowiedzialności za długi spadkodawcy. Oświadczenie można złożyć przed sądem lub u notariusza. Co istotne od 18 października br. brak oświadczenia w w/w terminie oznacza przyjęcie spadku z dobrodziejstwem inwentarza, ale, co niezmiernie ważne, przepis ten ma zastosowanie wyłącznie do spadków otwartych po w/w dacie. Innymi słowy w przypadku, gdy dziedziczymy po osobie, która zmarła np. 16 października br. brak oświadczenia będzie skutkował prostym przyjęciem spadku, a więc naszą odpowiedzialnością za długi spadkodawcy nie tylko z majątku, który otrzymaliśmy, ale również z naszego majątku osobistego i to bez ograniczeń.
Czym jest spis inwentarza, o którym mówią przepisy? Najprościej jest to spis wszystkich aktywów (czyli wszystkich przedmiotów, które zostawił po sobie spadkodawca, a które przedstawiają jakąkolwiek wartość majątkową) oraz pasywów, czyli wszystkich długów spadkodawcy, oczywiście z podaniem wartości jednych i drugich według stanu i cen z chwili otwarcia spadku. Jeśli sporządzimy rzetelny wykaz  inwentarza, nasza odpowiedzialność za długi spadkowe będzie się ograniczała wyłącznie do wysokości tzw. stanu czynnego spadku. Przykładowo, jeśli spadkodawca zostawił nam samochód o wartości 2.000 zł, a jednocześnie miał długi w łącznej wysokości 3.000 zł, będziemy musili spłacić wierzycieli zgodnie ze sporządzonym spisem, ale wyłącznie do  kwoty 2.000 zł. Za pozostałe długi nie będziemy odpowiadać. Warunek jest jeden- musimy sporządzić w/w spis inwentarza i to w sposób, który nie pozwoli nam zarzucić, że podstępnie zatailiśmy jakieś składniki odziedziczonego majątku lub podaliśmy długi, które nie istnieją. Oczywiście spis inwentarza należy złożyć w sądzie lub przed notariuszem (który przesyła go do właściwego sądu), ponieważ kolejnym krokiem jest ogłoszenie przez sąd, że spis ten został złożony.
Co ciekawe o sporządzenie spisu inwentarza może wystąpić do sądu także wierzyciel spadkodawcy, zwłaszcza w sytuacji, gdy nie wie jeszcze kto odziedziczy pozostawiony majątek.
Czy nowa regulacja będzie lepsza od poprzedniej? W chwili obecnej trudno to ocenić. Podobnie jak w przypadku większości zmian w prawie, dopiero praktyka pozwoli na wychwycenie ewentualnych niedociągnięć i ich poprawę.

Justyna Gabrysiak
aplikant adwokacki